Modlitwa

osobista relacja z Bogiem żywym i prawdziwym

( Statut)


"Chciałbym skierować dusze do Boga… skłonić je do modlitwy… do wspólnej modlitwy… do modlenia się razem z Jezusem"

(O. Pio)


Modlitwa jest osobistym związkiem z Bogiem żywym i prawdziwym.
Podstawą modlitwy jest pokora.
Życie modlitwy polega na stałym trwaniu w obecności trzykroć świętego Boga i w komunii z Nim.
Duch Święty jest wewnętrznym Nauczycielem modlitwy.

Skąd pochodzi modlitwa człowieka? Modli się serce.
SERCE (DUSZA) – jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać. Jest ono miejscem decyzji, miejscem prawdy, tu wybieramy życie albo śmierć. Jest to miejsce spotkania, miejsce przymierza z Bogiem.

(KKK)


" Duch Święty chce, abyśmy powrócili na główną drogę to jest do modlitwy, łączności z Bogiem, życia wewnętrznego"

(Papież Paweł VI)


Spełniając pragnienie św. Ojca Pio chcemy zdecydowanie, indywidualnie i wspólnotowo wkroczyć na drogę modlitwy, na główny szlak prowadzący do spotkania z żywym i prawdziwym Bogiem. Będziemy szli:

  1. rozważając Słowo Boże,
  2. uczestnicząc w życiu liturgicznym i sakramentalnym,
  3. adorując,
  4. modląc się za siebie i w intencjach nam powierzanych,
  5. przyjmując cierpienie jako d a r,
  6. urzeczywistniając Królestwo Boże.


Rozważamy Pismo Święte

Zanim rozpocznie się lekturę Bożego słowa, trzeba spełnić kilka niezbędnych warunków, aby Pismo Święte przyjąć z wiarą. Natchnione przez Ducha Świętego należy czytać tak, aby odkryć w nim to, co Bóg chce nam przekazać. Chodzi o postawę serca, które szuka Boga w Jego słowie. Starać się Go zrozumieć i przyjąć do swojego życia.

  1. WARUNEK: to wiara w natchniony sens świętych słów Pisma. Wierzący czytelnik prowadzony przez Ducha Świętego, będzie powoli wchodził do skarbca Bożego objawienia, gdzie znajdzie prawdę o samym Bogu.
  2. WARUNEK: przyjęcie działania Ducha Świętego, poddanie się Jego kierownictwu podczas lektury słowa Bożego. On zna głębokości Boga samego. Dlatego ważna jest modlitwa o pomoc Ducha Świętego i otwarcie się na Jego działanie.
  3. WARUNEK: ważny jest głos Tradycji i orzeczenia Magisterium Kościoła, bez tego narażamy się na lekturę bardzo subiektywną, która może prowadzić w kierunku własnych oczekiwań a nie do poprawnego odczytania sensu natchnionych słów. Niebezpieczeństwo jest wielkie, bo z błędnej lektury może wyniknąć błędne życie!
  4. WARUNEK: do lektury Pisma Świętego potrzebne jest milczenie, pojmowane jako forma dystansu od wszelkiego hałasu.

Lucien Cheneviere, trapista w książce "Rozmowy o milczeniu", ukazuje konieczność zadbania o milczenie.

UCISZAJ WEWNĘTRZNY HAŁAS

  1. WSPOMNIENIA
    • nie przywoływać, nie ożywiać złych wspomnień
    • myśleć o łasce, miłosierdziu
    • zachować serce skruszone, uciszone, czułe
    • pozwolić by wspomnienia się zatarły i zostały pogrzebane
    • patrzeć na Jezusa
    • powstrzymywać pokusę cofania się wstecz
  2. CIEKAWOŚĆ
    • nie zasięgać żadnej informacji dla samej przyjemności "aby wiedzieć"
    • zrezygnować z poszukiwań, których celem nie jest Bóg
    • powstrzymywać zwłaszcza 3 rodzaje
      • nowin
      • zachowania się innych
      • intelektualną
    • rozmiłować się w powolnym czytaniu
  3. LĘKI
    • zgodzić się na niepowodzenia
    • czynić to co Bóg chce
    • wszystko pochodzi z Jego woli
    • powierzyć się Jego Opatrzności i nigdy w Niego nie wątpić
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!

UNIKAJ WEWNĘTRZNYCH DYSKUSJI

  • nie rozmawiać w myślach z urojonymi rozmówcami
  • chcieć być wzgardzonym i nieznanym
  • złe traktowanie przyjmować sercem łagodnym i cichym
  • unikać świadomie narzekania
  • gdy powstaje nawałnica oburzenia powtarzać ze spokojem i łagodnością: "Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu"
  • ludzka opinia nic nie znaczy, ani nic nie daje
  • być znanym tylko samemu Bogu
  • patrzeć na Jezusa w czasie wyroku
  • nie jest ważne, by mieć rację, ale by promieniować Bożą miłością


ZWALCZAJ WEWNĘTRZNE OBSESJE

  1. Gdy nie ma rzeczywistego podłoża
    • mieć czas na zastanowienie się
    • zanim zaczniemy roztrząsać uspokoić nerwy i wyobraźnię
    • zdobyć się na dystans
    • kilka dni cierpliwości
    • w czasie wzburzenia wystrzegać się dyskusji
    • powstrzymywać pokusę cofania się wstecz dyskusji
    • poddać swój sąd pod kontrolę kogoś innego, to uwalnia od skrupułów i niedorzecznych myśli
  2. Gdy jest rzeczywiste podłoże
    • któż nie bywa chory, zmęczony, niezrozumiany, prześladowany
    • Opatrzność ociosuje, żłobi, poleruje, wykuwa, posługując się otoczeniem
    • w wierze i pokorze poddać się ciosom Boga i miłować Jego narzędzia
    • z Chrystusem przyjmować sercem spokojnym i milczącym coś niesłusznego
    • tu jest nasz krzyż a w krzyżu zbawienie
    • złóż siebie na ofiarę wraz z Jezusem
    • naśladować Jezusa w dźwiganiu krzyża
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!

ODDALAJ TROSKĘ O SAMEGO SIEBIE

    • nie mówić do siebie o sobie
    • chwile rachunku sumienia są krótkie poza tym nie myśleć o sobie ani dobrze ani źle
    • nie porównywać się z innymi
  1. Nie narzekać na trudności życia
    • życie jest walką
    • czyń co możesz, resztę zdaj na miłosierdzie Boże
    • ZAUFAJ nigdy nic złego cię nie spotka
  2. Nie przeceniaj swoich cierpień ani ofiar
    • nie lituj się sam nad sobą
    • czyż nie zgodziłeś się na wszystko
    • pozwól Chrystusowi cierpieć w tobie
  3. Nie "kokietuj" swojej duszy
    • spełniaj w każdej chwili wolę Bożą
    • zgodzić się na granice swych możliwości
    • nie badać Bożych tajemnic i planów
    • nie odmawiać Bogu świadomie niczego
    • starać się podobać w danej chwili na miarę sił
    • pozwolić prowadzić się bez gorączkowego pośpiechu
    • nie martwić się bezsilnością i nędzą moralną

Świętość rozlewa Duch Święty a nie my ją fabrykujemy.


Modlitwa osobista, wspólnotowa i w intencjach powierzanych

Św. O. PIO powiedział do Grup Modlitwy:

"Nie ustawajcie w modlitwie. Ona jest zasadniczą sprawą! Modlitwa kruszy serce Boga, uzyskuje łaski… Jest najlepszą bronią, jaką posiadamy. Jest kluczem otwierającym serce Boga".

Błogosławiony Jan Paweł II zachęca:

"Bądźmy ludźmi oddanymi modlitwie, którzy każde spotkanie z braćmi przemieniają w zaproszenie do wspólnoty z Bogiem".

Św. O. PIO jako człowiek modlitwy pokazał nam drogę, która prowadzi do spotkania z Bogiem. I to jest nasze zadanie, nasze powołanie: spotkać Boga i zjednoczyć się z Nim. Każdy i każda z nas jest powołany do takiej nieprawdopodobnej bliskości. Prośmy św. O. Pio, by nam towarzyszył, by wypraszał nam potrzebne łaski.

Pozwólmy Bogu przyjść do nas w nowy sposób, Jego sposób. Chodźmy odważnie na Jego spotkanie. Zostawmy nasze lęki, obawy, uprzedzenia, przeszłość to, co odbiera nam dynamizm ducha. Wpatrujmy się w Boga, a nie nasze przegrane sytuacje. Pokonujmy to, co nas dzieli i oddala od Boga, co uniemożliwia bycie razem z Nim. Zmierzać do Boga to być poddany próbom, oczyszczeniom. Zdecydowanie zmierzmy się z naszymi wewnętrznymi mechanizmami wypychającymi nas w dziwne koleiny. Religijność, do której jesteśmy przyzwyczajeni, może być bez treści. Może nie być w niej Boga.
Kiedy skarżymy się, że nie możemy się modlić, że nie możemy się skupić, może by najpierw przyjrzeć się własnym drogom, własnym pragnieniom, gdzie one zmierzają.
Jednym religia jest potrzebna, gdyż chcą uporządkować swój światopogląd. Drudzy chcieliby czerpać z religii tylko ulgę i chronią się w niej przed złowrogim światem. Inni traktują religię jako formę terapii, poprawiania sobie złego samopoczucia. A bywają tacy, którzy wmontowują Boga w swój pomysł. Taki Chrystus, taki Bóg jest im potrzeby, którego można do czegoś wykorzystać. Czasem wykorzystujemy Go do walki, by obronić swoje miejsce, swoje racje, swoją pozycję.
Dziś potrzebujemy przechodzić od pierwszego wstępnego rozmodlenia do głębi, od zmysłów do wnętrza. Od zewnętrznych form kultu do kultu w duchu i prawdzie, jak tego pragnie Chrystus. Bardziej koncentrować się na słuchaniu. Bóg zaprasza nas do kontemplacji, do głębi ciszy, do delikatności trwania.

Co znaczy miłować w sensie religijnym?

Czy miłość to uczucie, które wiąże nas z Bogiem, czyni nas radosnymi po dobrej modlitwie? Czy miłość to zafascynowanie Boskimi drogami, pasja szukania Go, oczytania, dyskusji? Czy miłość to robienie wszystkiego dla Boga, gorliwość apostolska, miłość czynna, praktyczna? Niestety nie. Te pytania i odpowiedzi są niepełne. Miłować Boga to znaczy poddać Mu się całkowicie. My wiele rzeczy robimy – często dobrych, wspaniałych, nawet w Kościele i z Kościołem – po to, by raczej zaspokoić potrzebę własnego działania, własnego znaczenia, tej satysfakcji, że to się udaje. Miłość, która zbliża do Boga i dopuszcza do Jego tajemnicy, to pokorne poddanie się Boskiemu planowi względem nas. Człowiek ciągle przeżywa pokusę, by wysuwać się przed Boga. Boga i całą Jego powagę i siłę wykorzystuje do tego, by nadać sens swojemu działaniu.
Istotą religii jest wielbienie Boga, a nie zajmowanie się sobą, swoim działaniem, swoją przeszłością, swoim dynamizmem – by mieć poczucie, że bardziej się żyje. Winniśmy pogłębiać rozumienie zależności od Boga, by powstrzymywać naszą potrzebę wielkości, działania, znaczenia. My mamy wiele wspaniałych pomysłów, by Bogu służyć i nie chodzić Jego drogami.
Dzisiaj bardzo nam potrzeba charyzmatu kontemplacyjnego, a więc takiej mentalności, która daje pierwszeństwo Bogu. Trzeba poskramiać siebie, żeby Bóg mógł nieskrępowanie we mnie działać. Papież bł. Jan Paweł II ukazał kontemplację jako zasadnicze rozwiązanie. Cały wysiłek i trud przygotowania do Jubileuszu był po to, by przygotować Kościół do kontemplacji. Jan Paweł II dostrzegł w kontemplacji jedyne sensowne rozwiązanie największych bied współczesnego człowieka.
Dzisiaj świat przeżywa wielkie spustoszenie: w polityce, w gospodarce, w mediach – wielkie upokarzanie człowieka, rozsądku, mądrości, Bożych dróg. Człowiek cierpi i nie może wiele zrobić. Często szukamy rozwiązań społecznych i politycznych. Sądzę, że przede wszystkim powinniśmy wrócić i odnowić, rozbudować w sobie mentalność kontemplacyjną. To jest realna siła, która przemienia człowieka i przemienia społeczeństwo. Żeby to było możliwe, należy odnowić swój stosunek do modlitwy.
Mamy różne podejścia do modlitwy. Modlitwa jest najbardziej wzniosłym, największym dziełem, czynem, rzeczą, którą człowiek może robić. Dla skuteczności działania jest absolutnie najważniejsza. Przypomnę sytuację z Księgi Wyjścia . Efekt bitwy wcale nie zależał od waleczności Jozuego, ale od wyciągniętych rąk Mojżesza.

Żeby człowiek był człowiekiem modlitwy, powinien pamiętać:


(na podstawie książki
"Niewyczerpana historia ognistego proroka"
Marian Zawada OCD)